Nie. To jedna z absolutnie twardych zasad montażu. Folia nie może leżeć na sobie, nie może się krzyżować i nie może być zawijana. W instrukcjach znajdziesz też wymóg zachowania szczeliny między pasami. W przypadku jednej z polskich instrukcji jest to 1–3 cm między sąsiednimi pasami folii. Sens jest prosty: dwa elementy grzejne ułożone na sobie tworzą lokalny punkt nadmiernej koncentracji ciepła, którego termostat nie kontroluje precyzyjnie. To prosta droga do uszkodzenia folii, izolacji albo warstwy wykończeniowej. Inwestorzy czasem próbują „dokręcić” projekt na ostatnich centymetrach, zakładając zakładkę, bo „przecież to tylko kawałek”. Właśnie te „kawałki” potem kończą się kłopotem. Jeśli układ nie mieści się poprawnie, trzeba go przeprojektować, a nie zaginać materiał. Folia jest systemem, który lubi geometrię prostą i przewidywalną. Gdy projekt zaczyna wymagać sztuczek, zwykle oznacza to, że został źle rozrysowany.