Pod meblami na nóżkach bywa to dopuszczalne, ale pod zabudową stałą nie. To rozróżnienie jest kluczowe. Jeżeli mebel ma prześwit, zwykle minimum około 3 cm, ciepło może się wydostać i powierzchnia nad folią pracuje podobnie jak reszta pokoju. Jeżeli jednak mówimy o szafie w zabudowie, kuchni stojącej od podłogi, wannie obudowanej, brodziku, meblościance czy łóżku ze skrzynią stawianym pełną powierzchnią, wtedy tworzy się blokada termiczna. Czujnik podłogowy widzi głównie swoją okolicę, a nie środek zamkniętej przestrzeni pod meblem, więc lokalna kumulacja ciepła może doprowadzić do deformacji paneli i uszkodzenia całego układu. To jedna z najczęstszych przyczyn pytań forumowych o „czyją winę reklamować”, bo zabudowa bywa doprojektowana już po montażu ogrzewania. Zasada praktyczna jest prosta: jeżeli coś stoi na podłodze pełną powierzchnią i nie oddaje ciepła do pomieszczenia, pod spodem nie kładziemy folii. Jeżeli mebel ma nóżki i realny przewiew, można to rozważyć, ale tylko w ramach instrukcji producenta.