Czy termostat może źle działać przez kominek?

Tak, kominek potrafi mocno zaburzyć pracę termostatu, zwłaszcza gdy regulator mierzy temperaturę powietrza w tym samym pomieszczeniu. Po rozpaleniu kominka temperatura powietrza szybko rośnie. Termostat uznaje, że ogrzewanie podłogowe nie jest potrzebne i wyłącza matę, kabel albo folię. Po pewnym czasie podłoga stygnie, choć w powietrzu nadal jest ciepło. Użytkownik może mieć ciepły pokój, ale chłodne płytki albo panele.

To nie jest awaria. Regulator wykonuje swoje zadanie: reaguje na temperaturę powietrza. Problem polega na tym, że komfort podłogi i komfort powietrza nie są wtedy tym samym. Kominek ogrzewa głównie powietrze i powierzchnie w swoim otoczeniu, a podłogówka pracuje z bezwładnością. Po wygaśnięciu kominka pomieszczenie może zacząć się wychładzać szybciej niż podłoga zdąży się ponownie nagrzać.

Najlepszym rozwiązaniem jest tryb mieszany albo oddzielenie celu pracy. Jeśli podłoga ma być tylko komfortowo ciepła, można sterować ją czujnikiem podłogowym z rozsądnym limitem. Wtedy kominek nie wyłącza całkowicie komfortu pod stopami. Jeśli podłogówka ma być ogrzewaniem głównym pomieszczenia, czujnik powietrza nadal jest potrzebny, ale trzeba zaakceptować, że kominek czasowo przejmie ogrzewanie.

Przy folii pod panelami nie wolno rezygnować z limitu podłogi. Kominek może nagrzewać część podłogi promieniowaniem, a regulator bez czujnika podłogowego nie będzie kontrolował temperatury okładziny. W domach z kominkiem szczególnie ważne jest właściwe umieszczenie termostatu z dala od bezpośredniego promieniowania i zastosowanie czujnika podłogowego jako zabezpieczenia.