Odpowiednio dobrana moc grzewcza decyduje o wydajności całego systemu, a tym samym o komforcie mieszkańców. Zbyt duże odstępy między kablami grzejnymi mogą uniemożliwić osiągnięcie optymalnego poziomu ciepła, prowadząc do powstania chłodniejszych stref w podłodze.
- Poniżej zamieszczamy dwie prawdziwe symulacje instalacji elektrycznego ogrzewania płyty betonowej o grubości 15 cm.
- W obu zastosowano ten sam kabel grzejny o mocy 10 W/m, jednak na początku będzie on rozmieszczony co 16 cm, natomiast w drugim przypadku – co 8 cm.
Kabel grzejny zainstalowany co 16 cm
W płycie fundamentowej zainstalowano kabel grzejny o mocy 10 W/m w odstępach co 16 cm. Następnie wykonano analizę rozkładu temperatury na powierzchni płyty. Jakie były wnioski z obserwacji?

Na diagramie widać zielone pręgi – jest to ślad położonych kabli grzejnych. W tych miejscach temperatura osiąga powyżej 28°C. Ze względu na duże odległości, przestrzeń pomiędzy kablami nie nagrzała się w wystarczającym stopniu, osiągając nawet poniżej 25°C. W efekcie zgromadzone tak ciepło nie da rady ogrzać domu.

Omawiana sytuacja jest jeszcze lepiej widoczna w przekroju bocznym. Widać wyraźnie oddzielone miejsca prowadzenia kabla grzejnego. Generowane ciepło nie jest jednak w stanie ogrzać dużej przestrzeni pomiędzy kablami.
Kabel grzejny zainstalowany co 8 cm
W tej samej płycie betonowej o grubości 15 cm zainstalowano takie same kable grzejne o mocy 10 W/m, jednak w dwukrotnie mniejszych odstępach. W efekcie uzyskano zupełnie inny diagram rozkładu temperatury:

Warto zauważyć, że zmniejszając dwukrotnie odległości między kolejnymi kablami grzejnymi, uzyskano dwukrotnie wyższą moc grzewczą na danej powierzchni. Dzięki temu osiągnięte temperatury są znacznie wyższe. Wykres temperatury jest również bardziej płaski, co świadczy o jednolitym rozkładzie temperatury z pominięciem jedynie krawędzi płyty fundamentowej. Jak wygląda to w przekroju bocznym?
Przekrój boczny płyty fundamentowej z przewodem grzewczym rozmieszczonym co 8 cm.

Widać, że rozkład temperatury jest znacznie bardziej równomierny. Jednocześnie można zauważyć, że temperatura całej pyty jest znacznie wyższa, osiągając ponad 40°C. Oznacza to, że w wylewce betonowej zmieściło się znacznie więcej energii cieplnej, która może teraz posłużyć do ogrzewania domu przez resztę dnia.
Wnioski z analizy ogrzewania elektrycznego płyty fundamentowej
Porównując oba przypadki, warto pamiętać, że przy odległości 8 cm pomiędzy kolejnymi kablami grzejnymi wykorzystano dwukrotnie więcej kabla. Efekty jednak doskonale widać na zamieszczonych grafikach. W pierwszym przypadku czas nagrzewu jest znacznie wydłużony, by płyta mogła zgromadzić odpowiednią energię cieplną. Osiągnięta temperatura sięga maksymalnie poziomu 29,4°C. Oznacza to, że elektryczne ogrzewanie podłogowe będzie musiało być uruchomione ponownie, by dogrzać budynek.
Przy zastosowaniu większej ilości kabli grzejnych uzyskano znacznie wyższą temperaturę płyty fundamentowej (36,13°C). Choć do nagrzania betonu potrzebne było więcej energii elektrycznej, zgromadzone ciepło wystarczy do zapewnienia komfortowych warunków na cały dzień. Jednocześnie nagrzanie podłogi do pożądanego poziomu nastąpiło znacznie szybciej.
Choć wydawać się może, że zwiększenie mocy grzewczej instalacji oznaczać będzie większe zużycie prądu, w ogólnym rozrachunku jest dokładnie odwrotnie. Szybsze osiągnięcie optymalnego poziomu ciepła oraz dłuższe utrzymywanie wysokiej temperatury przez pytę grzewczą, pozwala na wykorzystanie tańszej taryfy lub przydomowej instalacji fotowoltaicznej. W efekcie rachunki za ogrzewanie będą znacznie mniejsze, a komfort w mieszkaniu – nieporównywalnie większy!
- Przeczytaj również: Ogrzewanie akumulacyjne w płycie fundamentowej – kabel 10 czy 20 W/m?
