Tak, warstwa paroizolacyjna jest elementem systemowym, a nie dodatkiem „jak zostanie z budowy”. W polskich schematach dla podłóg pływających występuje zarówno pod podkładem, jak i nad folią, a jej zadaniem jest odcięcie wilgoci od dołu oraz ochrona instalacji i podłogi przed wilgocią od góry, na przykład od mycia podłogi czy rozlanych napojów. Jedno ze źródeł dla paneli laminowanych podaje wprost 0,2 mm dla warstw w układzie suchym, a inne materiały wskazują, że poniżej 0,2 mm nie należy schodzić. W systemie pod wylewkę wymagania rosną, bo dolna warstwa powinna mieć co najmniej 0,3 mm, a górna nawet 0,5 mm. To ważne, bo część użytkowników myli zwykłą cienką folię budowlaną z paroizolacją systemową o odpowiednich parametrach. Praktycznie oznacza to tyle: dobierasz grubość do wariantu montażu, a nie „na oko”. Zbyt cienka warstwa nie da realnej ochrony, zły układ zakładów i nieszczelności obniżą sens całego pakietu, a później winę zrzuca się na folię grzejną, choć problem powstał w warstwie ochronnej.