Czy można łączyć różne moce mat pod jednym termostatem?

Można, jeśli maty tworzą jedną strefę i są poprawnie dobrane do tej samej funkcji pomieszczenia. Termostat nie rozpoznaje osobno mocy każdej maty. Widzi tylko całkowite obciążenie i temperaturę z jednego czujnika. Jeżeli jedna mata ma 100 W/m², a druga 160 W/m², obie będą załączane jednocześnie, ale będą oddawały inną ilość ciepła na metr kwadratowy. To może powodować nierówny komfort.

Takie połączenie bywa akceptowalne, gdy różne moce wynikają z celowego projektu, na przykład większa moc przy zimnej strefie zewnętrznej albo przy wejściu. Problem pojawia się wtedy, gdy różne maty dobrano przypadkowo, bo „takie były dostępne”. Wtedy część podłogi może być wyraźnie cieplejsza, a część chłodniejsza, mimo że termostat działa poprawnie.

Najważniejsze jest miejsce czujnika. Jeżeli czujnik trafi w strefę o większej mocy, termostat będzie szybko wyłączał ogrzewanie, a słabsza część podłogi może pozostać niedogrzana. Jeżeli czujnik trafi w strefę o mniejszej mocy, mocniejsza część może się przegrzewać. Dlatego przy mieszaniu mocy trzeba bardzo świadomie wybrać punkt pomiarowy albo rozdzielić system na osobne strefy.

Od strony elektrycznej trzeba zsumować moc wszystkich mat i sprawdzić obciążalność regulatora. Jeśli suma przekracza możliwości termostatu, należy zastosować stycznik. Samo równoległe podłączenie mat o różnej mocy nie jest automatycznie błędem, ale wymaga projektu. W większości domowych instalacji lepiej stosować w jednej strefie maty o tej samej mocy powierzchniowej, bo sterowanie jest wtedy bardziej przewidywalne.