Kosztów eksploatacji nie liczy się z samego metrażu, tylko z iloczynu mocy zainstalowanej, czasu pracy i ceny 1 kWh w Twojej taryfie. Rzecz kluczowa: folia nie pracuje non stop. Jej zużycie zależy od strat ciepła budynku, nastawy termostatu, temperatury zewnętrznej, podłogi i harmonogramu sterowania. Polskie materiały producentów pokazują raczej metodę niż uniwersalną kwotę. Przykładowo dla 15 m² i określonych założeniach można policzyć koszt godziny grzania dla 80, 140 lub 220 W/m², ale taka tabelka ma sens tylko po podstawieniu własnej ceny energii i realistycznego czasu załączeń. Dlatego w pokoju 16 m² z forum nie da się uczciwie podać jednej liczby bez danych o izolacji ściany północnej, stropie, sąsiednich pomieszczeniach i taryfie. Rzetelny skrót jest taki: im lepiej ocieplone mieszkanie i im łagodniej dobrana moc, tym mniejsze zużycie; im gorsza izolacja i im wyższe nastawy, tym mniej „magii podczerwieni”, a więcej zwykłego rachunku za kWh. Przy wycenie inwestycji trzeba osobno policzyć koszt materiału, termostatów, ewentualnych przeróbek elektryki, demontażu starej posadzki i robocizny. Sam metraż to za mało.