Nie zawsze. Ekran dotykowy daje więcej funkcji, ale pokrętło bywa prostsze, bardziej intuicyjne i mniej podatne na przypadkowe błędne ustawienia. Wybór nie powinien zależeć tylko od wyglądu. Przy elektrycznym ogrzewaniu podłogowym najważniejsze są: właściwa obsługa czujnika podłogowego, możliwość ustawienia limitu temperatury, obciążalność wyjścia oraz dopasowanie do sposobu użytkowania pomieszczenia.
Termostat z pokrętłem sprawdza się tam, gdzie użytkownik chce ustawić jedną temperaturę i rzadko ją zmieniać. Jest dobry do małej łazienki, toalety, prostego ogrzewania komfortowego pod płytkami. Mniej menu oznacza mniej ryzyka, że ktoś przypadkowo przełączy tryb pracy albo zmieni harmonogram. Wadą jest mniejsza precyzja, brak rozbudowanego programu i często ograniczone funkcje diagnostyczne.
Model dotykowy albo Wi-Fi pozwala ustawić harmonogram, tryb urlopowy, funkcję adaptacyjną, blokadę ekranu i czasem podgląd zużycia energii. To wygodne przy wielu strefach i zmiennym rytmie dnia. Problem pojawia się wtedy, gdy użytkownik nie korzysta z tych funkcji albo nie rozumie menu. Wtedy zaawansowany regulator może stać się źródłem błędów. Przypadkowe dotknięcie ekranu albo złe ustawienie trybu potrafi zmienić zachowanie całej podłogi.
Od strony technicznej prosty regulator może być równie dobry jak dotykowy, jeśli ma odpowiednie parametry. Przy folii pod panelami nie wolno wybierać najprostszego modelu bez kontroli temperatury podłogi tylko dlatego, że ma pokrętło. Przy dużych mocach trzeba sprawdzić obciążalność niezależnie od wyglądu frontu. Najlepszy termostat to nie ten z najładniejszym ekranem, tylko ten, który użytkownik potrafi poprawnie obsłużyć i który technicznie pasuje do instalacji.