Czy termostat może sterować matą i folią jednocześnie?

Może tylko wtedy, gdy obie części tworzą jedną strefę i mają podobne wymagania temperaturowe. W praktyce rzadko jest to dobre rozwiązanie, bo mata pod płytkami i folia pod panelami pracują w innych warunkach. Płytka ceramiczna dobrze przewodzi ciepło i zwykle dopuszcza wyższą temperaturę powierzchni. Panel, winyl albo drewno wymagają ostrożniejszego limitu temperatury. Jeden termostat ma jeden pomiar i jedną logikę sterowania, więc nie potrafi osobno chronić dwóch różnych okładzin.

Największy problem dotyczy czujnika podłogowego. Jeżeli sonda znajduje się w strefie płytek, regulator nie wie, co dzieje się pod panelami. Folia może się przegrzewać, szczególnie przy dywanie albo meblach. Jeżeli czujnik jest pod panelami, mata pod płytkami może pracować zbyt krótko i nie dawać komfortu. Taki układ zwykle kończy się kompromisem, który nie jest dobry dla żadnej części podłogi.

Drugie ograniczenie to moc. Trzeba zsumować obciążenie maty i folii. Jeżeli przekracza możliwości termostatu, konieczny jest stycznik. Sam stycznik nie rozwiązuje jednak problemu różnej temperatury pracy. On tylko przenosi obciążenie elektryczne.

Poprawnym rozwiązaniem są osobne strefy: mata pod płytkami z własnym czujnikiem i folia pod panelami z własnym czujnikiem oraz limitem dopasowanym do okładziny. Wspólne sterowanie można rozważyć jedynie w bardzo małej, jednorodnej funkcjonalnie strefie i po świadomym przyjęciu ograniczeń. W normalnej praktyce mata i folia powinny mieć oddzielne sterowanie.