Czy termostat powinien być cały czas pod napięciem?

Tak, w normalnej eksploatacji regulator powinien mieć stałe zasilanie. Wielu użytkowników wyłącza termostat przez bezpiecznik albo odłączanie zasilania „żeby nie pobierał prądu”. W praktyce pobór samego sterownika jest bardzo mały, a częste odcinanie napięcia może powodować utratę ustawień, błędy harmonogramu albo problemy z połączeniem Wi-Fi.

Nowoczesny termostat potrzebuje zasilania do pracy zegara, pamięci i elektroniki sterującej. Jeśli codziennie odłącza się go od sieci, regulator może po każdym uruchomieniu przechodzić procedurę startową, synchronizować czas albo chwilowo pracować w trybie domyślnym. W niektórych modelach po zaniku zasilania trzeba ponownie ustawiać godzinę albo harmonogram.

Przy ogrzewaniu podłogowym bezwładność cieplna i tak sprawia, że krótkie odłączanie napięcia nie daje dużych oszczędności. Podłoga stygnie powoli, a później potrzebuje czasu na ponowne nagrzanie. Znacznie lepiej używać trybu eco, harmonogramu albo funkcji urlopowej niż codziennie wyłączać cały regulator.

Wyjątkiem mogą być prace serwisowe, dłuższa nieobecność albo awaria instalacji. W normalnym użytkowaniu termostat powinien pozostać pod napięciem, nawet jeśli chwilowo nie grzeje. Dotyczy to szczególnie modeli Wi-Fi i programowalnych, które są projektowane do pracy ciągłej.