Dlaczego termostat pokazuje błąd E1 albo E2?

W większości regulatorów błędy E1 albo E2 oznaczają problem z czujnikiem temperatury. Nie jest to od razu awaria maty, kabla ani folii grzejnej. Termostat sygnalizuje, że nie potrafi prawidłowo odczytać sygnału z sondy podłogowej albo z czujnika powietrza. Najczęściej przyczyną jest przerwa w obwodzie czujnika, zwarcie przewodów albo zastosowanie nieodpowiedniego typu sondy.

Przerwa w obwodzie oznacza zwykle uszkodzony kabel czujnika albo rozłączenie przewodów w puszce. Termostat „widzi” wtedy nieskończoną rezystancję i uznaje, że sonda nie istnieje. Zwarcie działa odwrotnie. Rezystancja spada praktycznie do zera i regulator interpretuje to jako uszkodzenie albo ekstremalnie wysoką temperaturę. Problem może pojawić się po remoncie, przewierceniu podłogi, wymianie termostatu albo zalaniu puszki instalacyjnej. Często zdarza się również, że nowy regulator oczekuje czujnika 10 kΩ, a w podłodze znajduje się sonda o innej charakterystyce.

Błąd nie zawsze oznacza trwałe uszkodzenie. W wielu przypadkach przyczyną jest źle dokręcony zacisk albo utlenione połączenie przewodów. W instalacjach z folią grzejną pod panelami czasem dochodzi do mechanicznego uszkodzenia przewodu czujnika podczas montażu podłogi. Przy matach pod płytkami problem bywa związany z brakiem peszla ochronnego. Gdy czujnik został zatopiony bezpośrednio w kleju, jego wymiana staje się bardzo trudna.

Diagnostyka zaczyna się od pomiaru rezystancji czujnika miernikiem. Wynik trzeba porównać z tabelą producenta dla danej temperatury. Jeżeli pomiar pokazuje przerwę albo zwarcie, sonda jest uszkodzona albo kabel został przecięty. Jeżeli rezystancja wygląda poprawnie, problem może dotyczyć samego termostatu albo niewłaściwej konfiguracji typu czujnika. W dobrze wykonanej instalacji czujnik powinien być zawsze prowadzony w peszlu, aby w razie awarii można go było wymienić bez kucia podłogi.