Mata czy folia grzewcza? w układzie: sypialnia z panelami, łazienka z płytkami. 

W takim zestawie pomieszczeń najczęściej nie wybiera się jednego produktu do wszystkiego, tylko dwa różne systemy do dwóch różnych posadzek. Pod podłogi pływające, zwłaszcza laminat, SPC albo deskę warstwową, folia zwykle pasuje lepiej, bo jest cienka, sucha w montażu i nie wymaga zatapiania w kleju. Pod płytki częściej stosuje się matę grzejną albo folię wyłącznie w systemie pod wylewkę, zależnie od technologii producenta. To nie jest wojna „co jest lepsze”, tylko pytanie, jaki jest nośnik ciepła i jak będzie zamknięta warstwa grzejna. Płytka dobrze współpracuje z układem zatopionym w kleju lub masie, a panel pływający wymaga cienkiego systemu suchego z kontrolą temperatury podłogi. Jeżeli ktoś uparcie próbuje zastosować jeden sam produkt pod wszystkie okładziny, zwykle kończy z kompromisem, który nie jest optymalny nigdzie. W mieszkaniach i domach to bardzo częsty błąd zakupowy: najpierw kupuje się „promocyjne ogrzewanie”, a dopiero potem sprawdza, z czym ma ono współpracować. Dobra decyzja wygląda odwrotnie. Najpierw rodzaj podłogi i warstw, potem system grzejny, a nie na odwrót.