Czy czujnik podłogowy można naprawić po uszkodzeniu?

Zwykle nie naprawia się samego czujnika, tylko wymienia całą sondę. Czujnik podłogowy NTC jest niewielkim elementem zatopionym w końcówce sondy i połączonym z kablem. Jeżeli doszło do przerwy, zwarcia, zawilgocenia albo uszkodzenia mechanicznego końcówki, naprawa w podłodze jest praktycznie niewykonalna i niewiarygodna. Najlepszym rozwiązaniem jest wyciągnięcie uszkodzonego czujnika z peszla i wsunięcie nowego, zgodnego z termostatem.

Problem zaczyna się wtedy, gdy czujnik został zatopiony bezpośrednio w kleju albo wylewce. Wtedy nie da się go wymienić bez kucia. Użytkownik zostaje z kilkoma opcjami: praca na czujniku powietrza, montaż nowego czujnika w innym miejscu albo wymiana regulatora na taki, który pozwoli bezpiecznie pracować w dostępnym trybie. Przy folii pod panelami czasem łatwiej dostać się do sondy po demontażu fragmentu podłogi, ale nadal nie jest to wygodne.

Jeżeli uszkodzenie dotyczy kabla czujnika w puszce albo na dostępnym odcinku, można wykonać poprawne połączenie. Musi być trwałe, dobrze zaizolowane i najlepiej wykonane poza miejscem narażonym na wilgoć. Nie wolno jednak skręcać żył przypadkowo i zostawiać luźnego połączenia. Czujnik pracuje na pomiarze rezystancji, więc słabe połączenie będzie powodowało skoki temperatury i błędy regulatora.

Przed wymianą trzeba zmierzyć rezystancję sondy. Przerwa, zwarcie albo niestabilny pomiar potwierdzają awarię. Nowy czujnik musi mieć taką samą charakterystykę jak wymagana przez termostat. Najważniejszy wniosek praktyczny: czujnik zawsze powinien być w peszlu. To mały element, ale jego brak może zamienić prostą wymianę w kosztowny remont.