Czy można stosować jeden termostat do dwóch pomieszczeń?

Technicznie można, ale w praktyce zwykle prowadzi to do problemów z komfortem. Jeden termostat steruje według jednej temperatury i jednego punktu pomiarowego. Jeżeli dwa pomieszczenia mają różne straty ciepła, różną powierzchnię grzania albo są używane w innych godzinach, wspólne sterowanie staje się kompromisem.

Najprostszy przykład to łazienka i przedpokój podłączone do jednego regulatora. Łazienka zwykle wymaga wyższej temperatury podłogi i jest używana głównie rano oraz wieczorem. Przedpokój może potrzebować mniejszego komfortu. Jeśli czujnik znajduje się w łazience, przedpokój może być przegrzewany. Jeśli czujnik jest w przedpokoju, łazienka może być zbyt chłodna.

Przy folii pod panelami problem jest jeszcze większy, gdy w jednym z pomieszczeń znajdują się dywany albo meble ograniczające odbiór ciepła. Jeden czujnik nie kontroluje wtedy rzeczywistych warunków w drugim pokoju. Dodatkowo różne pomieszczenia często mają inne harmonogramy użytkowania. Jeden termostat wymusza wspólny program pracy.

W małych mieszkaniach czasem łączy się dwa bardzo podobne pomieszczenia w jedną strefę, ale powinno to wynikać z projektu, a nie z oszczędności na regulatorze. W praktyce osobny termostat dla każdego ważnego pomieszczenia daje lepszą kontrolę, niższe zużycie energii i łatwiejszą diagnostykę. Koszt dodatkowego regulatora jest zwykle niewielki w porównaniu z późniejszym dyskomfortem użytkowania.