Tak i nie zawsze oznacza to błąd. Termostat mierzy temperaturę w miejscu, w którym jest zamontowany, a termometr pokojowy zwykle leży albo stoi gdzie indziej. Różnica kilku stopni może wynikać z lokalizacji, wysokości montażu, przepływu powietrza, nasłonecznienia albo bliskości źródła ciepła. Temperatura w pomieszczeniu nie jest jednakowa w każdym punkcie.
Jeżeli termostat znajduje się na chłodnej ścianie, przy drzwiach albo w przeciągu, może pokazywać niższą temperaturę niż termometr na stole. Jeżeli jest obok grzejnika, telewizora, kominka albo w miejscu nasłonecznionym, może pokazywać temperaturę zawyżoną. Przy ogrzewaniu podłogowym dodatkowo występuje pionowy rozkład temperatury. Przy podłodze jest cieplej, wyżej może być chłodniej albo odwrotnie, zależnie od warunków pomieszczenia.
Różnice wskazań można korygować kalibracją, ale tylko wtedy, gdy są stabilne i wynikają z drobnej tolerancji pomiaru. Jeżeli termostat pokazuje raz za dużo, raz za mało, problemem nie jest kalibracja, lecz lokalizacja albo zakłócenia. Nie należy ustawiać korekty na podstawie jednego przypadkowego pomiaru. Termometr porównawczy powinien przez dłuższy czas znajdować się blisko termostatu, w podobnych warunkach, bez dotykania obudowy.
Jeżeli regulator pracuje głównie na czujniku podłogowym, różnica między temperaturą pokojową a wskazaniem podłogi jest naturalna. 28°C podłogi nie oznacza 28°C powietrza. To częsty błąd interpretacyjny. Najpierw trzeba ustalić, co termostat aktualnie pokazuje: temperaturę powietrza, podłogi czy wartość zadaną. Dopiero potem można oceniać, czy wskazanie jest błędne.