Czy termostat może zawyżać zużycie energii w aplikacji?

Tak. Wiele termostatów pokazuje zużycie energii orientacyjnie, a nie jak legalizowany licznik energii. Regulator zwykle nie mierzy rzeczywistego poboru prądu w sposób rozliczeniowy. Najczęściej oblicza zużycie na podstawie wpisanej mocy maty, kabla albo folii oraz czasu załączenia ogrzewania. Jeżeli użytkownik wpisze błędną moc, aplikacja będzie pokazywać błędne zużycie, mimo że samo grzanie może działać poprawnie.

Przykład jest prosty. Jeżeli rzeczywista mata ma 800 W, a w aplikacji wpisano 1200 W, termostat będzie zawyżał zużycie o połowę. Jeżeli wpisano zbyt małą moc, aplikacja pokaże zaniżone wartości. Problem często pojawia się po wymianie starego regulatora, gdy użytkownik nie ma już dokumentacji instalacji i nie zna mocy podłączonej maty. Wtedy wpisuje wartość „na oko”, a później porównuje ją z rachunkiem za prąd.

Zużycie można oszacować dokładniej, mierząc rezystancję elementu grzejnego i licząc moc ze wzoru P = U² / R. Przy napięciu 230 V i znanej rezystancji można uzyskać przybliżoną moc całego obwodu. Trzeba jednak mierzyć właściwy element, a nie fragment instalacji. Przy kilku matach połączonych razem należy uwzględnić całą strefę.

Warto traktować statystyki termostatu jako narzędzie porównawcze, nie rozliczeniowe. Przydają się do sprawdzenia, czy po zmianie harmonogramu system pracuje krócej, czy dana strefa zużywa więcej niż inne pomieszczenia i czy ogrzewanie nie działa niepotrzebnie przez całą dobę. Do dokładnego rozliczenia kosztów potrzebny jest licznik energii. Aplikacja pokazuje trend, a nie zawsze rzeczywisty pobór z dokładnością pomiarową.