Lekko ciepła obudowa termostatu może być normalna, szczególnie w modelach Wi-Fi albo przy długiej pracy przekaźnika. Elektronika, zasilacz wewnętrzny i styki robocze wydzielają pewną ilość ciepła. Problem zaczyna się wtedy, gdy obudowa jest wyraźnie gorąca, pojawia się zapach nagrzanej izolacji, wyświetlacz przygasa albo termostat samoczynnie się resetuje. To może wskazywać na przeciążenie, złe połączenie albo niewłaściwy montaż.
Najczęstsza przyczyna to zbyt duże obciążenie podłączone bezpośrednio do regulatora. Typowy termostat ma obciążalność 13 A albo 16 A. Jeżeli podłączona strefa przekracza tę wartość, styki i zaciski pracują na granicy możliwości. Wtedy regulator może się przegrzewać, nawet jeśli przez pewien czas działa. Drugą częstą przyczyną jest słabo dokręcony zacisk. Luźne połączenie ma większą rezystancję, a przy dużym prądzie wydziela dużo ciepła. To bardzo niebezpieczny objaw.
Znaczenie ma również puszka. Zbyt płytka, ciasna albo wypełniona połączeniami utrudnia oddawanie ciepła. Upchnięte kable mogą dociskać regulator i osłabiać styki. Termostat zamontowany obok innego źródła ciepła, na przykład grzejnika drabinkowego albo kominka, może dodatkowo zawyżać pomiar temperatury powietrza i pracować niestabilnie.
Diagnostyka wymaga odłączenia zasilania i sprawdzenia wszystkich połączeń, mocy obciążenia oraz parametrów termostatu. Jeżeli strefa ma dużą moc, należy zastosować stycznik. Nie wolno ignorować mocno nagrzewającego się regulatora. Ciepła obudowa może być normalna, ale gorąca obudowa jest sygnałem do kontroli instalacji. W razie śladów nadtopienia regulator powinien zostać wymieniony, a połączenia sprawdzone przed ponownym uruchomieniem.