
Profesjonalny elektryk zawsze wykonuje pomiary instalacji grzewczej na każdym etapie prac. To jedna z najważniejszych zasad przy montażu maty elektrycznej, gwarantująca, że system będzie działał bezawaryjnie i bezpiecznie. Zalecam przeprowadzić co najmniej trzykrotny pomiar:
- Pomiar wstępny (przed ułożeniem maty) – zaraz po wyjęciu maty lub kabla z opakowania zmierz rezystancję żył grzejnych zwykłym multimetrem (omomierzem) oraz sprawdź rezystancję izolacji megomierzem. Porównaj wynik rezystancji grzałki z wartością podaną przez producenta (najczęściej w dokumentacji lub na etykiecie kabla widnieje oczekiwana rezystancja w Ω). Powinna się zgadzać w granicy tolerancji (zwykle ±5-10%). Rezystancja izolacji zaś (mierzona przy użyciu specjalnego miernika pod wysokim napięciem, np. 500 V DC) powinna wskazać wartość bardzo wysoką, praktycznie nieskończoną – rzędu setek megaomów. Taki wynik oznacza, że izolacja kabli jest nienaruszona i nie ma upływów prądu do ekranu (uziemienia). Jeśli już na starcie pomiary odbiegają od normy – np. rezystancja jest znacznie niższa niż powinna lub izolacja wykazuje przenikanie prądu – nie instaluj uszkodzonej maty! Zgłoś problem dostawcy, bo produkt może mieć fabryczną wadę. Na szczęście zdarza się to rzadko.
- Pomiar kontrolny po ułożeniu kabla (przed zakryciem) – gdy matę ułożysz na podłodze wraz z czujnikiem, ale jeszcze przed zalaniem klejem lub wylewką, wykonaj drugi zestaw pomiarów. Chodzi o to, by upewnić się, że podczas układania niczego nie uszkodziłeś – np. nie przeciąłeś kabla, nie zgniótł się on zanadto itp. Zmierz ponownie rezystancję grzejnika oraz izolacji. Powinny one być takie same (lub bardzo zbliżone) do wyników z pomiaru wstępnego. Jeśli coś odbiega – np. rezystancja izolacji spadła – poszukaj ewentualnego uszkodzenia kabla zanim zadasz go klejem. Na tym etapie można jeszcze poprawić ułożenie, naprawić drobną usterkę (są specjalne zestawy naprawcze do kabli grzejnych), czy w najgorszym razie wymienić matę na nową. Nie lekceważ tego kroku, bo po zakryciu instalacji wykrycie i naprawa problemu będzie bardzo trudna i kosztowna.
- Pomiar końcowy (po ułożeniu płytek) – po zakończeniu wszystkich prac budowlanych (po przyklejeniu i zafugowaniu płytek, a przed podłączeniem termostatu) wykonaj trzeci raz pomiary elektryczne. To ostateczne potwierdzenie, że w trakcie układania glazury również nic się nie stało z naszą instalacją. Czasami przez nieuwagę ktoś może przewiercić kabel, uderzyć go narzędziem lub zaciąć – dlatego sprawdzamy i dokumentujemy stan instalacji tuż przed oddaniem do użytku. Rezystancja kabla powinna nadal być w normie (może nieznacznie wzrosnąć wraz ze spadkiem temperatury otoczenia, ale to normalne). Rezystancja izolacji powinna ponownie wyjść bardzo wysoka, świadcząca o braku upływu prądu.
Wyniki wszystkich pomiarów warto zanotować w karcie pomiarowej lub protokole montażu. Dla siebie i użytkownika końcowego to dowód, że instalacja została wykonana prawidłowo i spełnia normy. Co więcej, większość producentów wymaga takich protokołów do utrzymania pełnej gwarancji – niewykonanie pomiarów może skutkować jej utratą. Jako fachowiec zawsze dołączam klientom kartę z wynikami pomiarów oraz schematem ułożenia maty.
Najważniejszy jest pomiar rezystancji izolacji – to on mówi nam, czy izolacja kabli grzejnych nie została nigdzie uszkodzona i czy nie będzie ryzyka porażenia. Gdyby po montażu rezystancja izolacji była niska (np. poniżej 1 megaoma), oznacza to poważny problem (przebicie do ekranu lub wilgoć) i instalacji nie wolno użytkować dopóki usterka nie zostanie zlokalizowana i naprawiona. Na szczęście, jeśli wszystkie poprzednie kroki wykonałeś starannie, pomiary końcowe powinny wypaść wzorowo – a Ty zyskasz pewność, że ogrzewanie pod prysznicem będzie działać bezpiecznie.